Latając ostatnio po necie przypomniałem sobie o niegdyś bardzo popularnych Dmozach. Wiem, że ludzie stawiali je w setkach i działały świetnie, teraz ich moc osłabła i skrypt stał się dużo mniej popularny. Całe szczęście czasy się zmieniają i teraz ten skrypt dla mnie nie musi mieć mocy - ma się dobrze indexować
W życiu dmoza nie stawiałem, więc postanowiłem spróbować - a co mi tam - situ nigdy za dużo - zaczynamy.
Potrzebny był mi skrypt - znalazłem takowy na sp4m.pl i zabrałem się do roboty. Na początku po przeglądnięciu kodu byłem załamany - wygląda to w oryginale tragicznie - kod php i html, o css-ie nie ma nawet co marzyć
Nie pozostało mi nic innego jak zakasać rękawy i pogrzebać w kodzie - czyli to co tygryski lubią najbardziej
Pierwsze co to wywalenie wszystkich tabel i innych prehistorycznych znaczników html jak <br> (powinno być <br />
). Dotego wszystkie tagi pisane były dużą literą - nie trawię tego, więc i to pozmieniałem. Poukładałem elementy tak jak ja chciałem, dodałem swoją stopkę i następnie dodałem plik .css i lekko ostylowałem mojego dmozika. Po tych zabiegach dodałem meta tagi, zmieniłem stronę kodową na utf-8, powywalałem includy do pustych plików i na końcu zwalidowałem nowo powstały kod html - tak, tak teraz mój dmozik się waliduje
Pozostaje mi tylko podlinkować i czekać na indexację - jak się sprawdzi to będę dmoza modował dalej, a jak nie to sięgnę po następny skrypt
- megaViki - kolejna Wiki w moim wydaniu
- Customviki - czyli przerobiona kopia Wiki
- Scuttle - nad czym ten zachwyt? - stawiamy własnego.
- Kopia wikipedii u siebie ?
- Superviki - czyli kolejne podejście do kopii Wiki


By Bielack on Jul 17, 2008
Ja poznałem uroki Dmozika jakiś rok temu z kawałeczkiem. przeglądałem strony zaplecza, jakie ktoś chciał sprzedać hurtem - to wtedy poznałem definicję słowa “śmietnik”. Wcześniej nie miałem pojęcia, że można takie g*wno stawiać i na tym punkty zarabiać - ale człowiek uczy się całe życie, prawda?
Postawiłem sobie jakieś 70 sztuk takich wynalazków - z czego na dwóch domenach zrobiłem po 25 subdomen z dodanym praktycznie identycznych tekstem, tylko inaczej przemielonym przez Markova. Te strony przez ponad rok czasu trzymały po ok. 1K do 10K site: co uznałem za wynik doskonały - jak na tak znikomą ilość pracy.
Niestety, jakieś dwa tygodnie temu 90% tych dmozików zostało zabanowane. Te, które ocalały i tak mają wyindeksowany sajt do 1K max (w większości przypadków po 100-300 podstron).
Fakt, że wszystkie bez wyjatku były linkowane tylko e-weblinkiem i seo.netem - wstydziłem się upychać linki do tego gdzieś po katalogach.
Wątpię, czy w tej formie pójdzie u Ciebie indeksacja, a jeśli tak - jak długo się utrzyma. Myślę, że doskonałym połączeniem może być dmoz z inną stroną - może nawet odpowiednio przycięta Wiki?
A co do walidacji - jak to się może walidować (faktycznie, sprawdziłem) skoro nawet zamykającego tagu html nie ma? kończy się:
alt=”Valid CSS!” />
By admin on Jul 18, 2008
Bo to HTML 4.01
ale faktycznie zapomniało mi się o zamknięciu
Ja tylko próbuję - jeśli przejdzie dmozik to dostanie troszkę bajerów i będę obserwował. Jak nie - poszukam czegoś innego - myślę też o czymś ala portal, z różnymi spamami w menu (wiki, dmoz, autocontent) - muszę tylko pomyśleć jak to ugyźć 
By Bielack on Jul 19, 2008
Po dwóch dniach widzę 48 stron w indeksie! Znaczy to, że miałem rację pisząc dwa lata temu - warto pisać na swoim blogu, bo linki z niego mają wprost magiczną moc indeksacji, i dwa - kluczem do sukcesu jest przeróbka. Nawet tego ogólnie dostępnego skryptu. Daj Google, by Ci się dobrze zaindeksował i długo utrzymał.
By admin on Jul 21, 2008
Ja nic takiego nie widzę
Widzę tylko jedną stronę zaindeksowaną niestety.
By Bielack on Jul 21, 2008
Było 48, a teraz faktycznie widzę 1. Co ciekawe, moje dmozy wyindeksowuje stopniowo - kilka też ma po 1 stronie. Czyżby to miły gest ze strony G. “nie banujemy, ale wyraźnie pokazujemy, że nie pochwalamy”?
By admin on Jul 22, 2008
Mój się nie zaczął dobrze indeksować nawet :P - coś powalczę z nim i zobaczymy - może faktycznie dmozy poszły już w niebyt